Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinelittle-my blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: ATLANTA DCP 241
54597 odwiedzin | wpisów: 47, komentarzy: 423, obserwuje: 123
 

Drugie spojrzenie na projekt

autor: little-my blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

 

Choć tak naprawdę można by powiedzieć, że sto drugie… Tak to już jednak jest, że im dłużej patrzy się na projekt i go analizuje, tym więcej rzeczy się zauważa i na nowo przetrawia. Także Wasze spostrzeżenia i uwagi dają do myślenia…

 

Pierwszy wniosek

I tak po komentarzu Rakso98 dotyczącym prywatności przy tak dużych oknach w Berlinie zaczęliśmy z mężem się nad tym zastanawiać. Doszliśmy do wniosku, że o ile przeszklenia na całej ścianie bardzo nam się podobają, moglibyśmy nie czuć się przy nich w pełni komfortowo i bezpiecznie, bo nawet jeśli żaden sąsiad by nie zaglądał, to świadomość, że jesteśmy „na talerzu” mogłaby nam przeszkadzać i skłaniać do zasłaniania okien. Chyba lepiej mieć nieco mniejszy widok na ogród, ale za to odsłonięty…

Skłaniamy się więc ku takiemu rozwiązaniu, jak w wersji Berlina nr 2, w której ściana ogrodowa wygląda tak:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Wydaje mi się, że to fajny kompromis: zyskujemy większą prywatność, ale jedno duże okno na środku zostaje, otwiera dom na ogród i dodaje uroku.

 

Drugi wniosek

Nie planujemy dużej rodziny, więc stwierdziliśmy, że nie będziemy na siłę zagospodarowywać przestrzeni nad garażem. Pięć pokoi wystarczy. Nie będziemy zatem wprowadzać zmian na poddaszu, by zrobić przejście do pomieszczenia nad garażem. Pozwoli to zachować ładną wizję projektanta dotyczącą rozplanowania pomieszczeń na poddaszu i jednocześnie oszczędzi nam dodatkowych kosztów wykończenia i ogrzania tej powierzchni. Strych pozostanie więc strychem ze wejściem z garażu.

 

Trzeci wniosek

Przyglądając się dokładnie projektowi i kolejny raz porównując go z innymi, zyskaliśmy już niemalże pewność, że Berlin to jest domek, jakiego szukamy.

 

Pierdołki, które często są w różnych projektach – co o nich sądzicie?

Żeby nie zanudzać, wymienię w punktach:

1)      okno w garażu – nie było, ale my sądzimy, że może się przydać, szczególnie, że w tylnej części garażu zostaje miejsce do majsterkowania

2)      drzwi wewnętrzne do wiatrołapu/przedsionka (nie mylić z zewnętrzymi) – często projektanci robią je szersze od pozostałych drzwi wewnętrznych w domu. Nie specjalnie mi się to widzi, więc prawdopodobnie zrobimy je takiej samej szerokości jak drzwi wewnętrzne w innych pomieszczeniach

3)      okno w kuchni – podoba mi się, gdy dochodzi do blatu, choć z tego co widziałam na realizacjach Berlina różnie to wygląda u poszczególnych inwestorów

 

Zmiany - update

Po nowych przemyśleniach, prezentuję „uaktualnioną” wersję zmian w projekcie, choć pewnie nie ostatni raz… (co nie przeszkadza mi mieć nadzieję, że zasadniczych zmian już nie będzie;) )

 

PARTER

1-      zmieniona ścianka w kuchni, by zrobić zabudowę do sufitu (to się nie zmieniło od ostatniego razu ;) )

2-      okno w kuchni dochodzące do blatu

3-      zmniejszone dwa okna na ścianie ogrodowej

4-      wejście do łazienki od strony wiatrołapu, nie salonu (alternatywne rozwiązanie z innej wersji projektu). Chcemy w ten sposób uniknąć natłoku drzwi na jednej ścianie.

5-      drzwi między salonem a wiatrołapem takiej samej szerokości jak inne drzwi wewnętrzne

6-      okno w garażu

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

PODDASZE

 

7-      dodatkowe okna połaciowe w pokojach bliźniaczych

8-      usunięcie okna dachowego w sypialni

i to wszystko!

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

W przyszłym tygodniu będę dzwonić, by dowiedzieć się, na jakim etapie jest podział działki. Geodeta już powinien mieć pierwsze mapki. Trzymajcie kciuki…


Nie szata zdobi...

autor: little-my blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

choć nie jest bez znaczenia.

Wielu budujących zapewne by się zgodziło z tym, że funkcjonalność domu jest ważniejsza od jego wyglądu zewnętrznego. Większość z nas jednak chciałaby mieć dom nie tylko atrakcyjny funkcjonalnie, ale również wizualnie. Dlatego też często jesteśmy skłonni wydać więcej pieniędzy na ładną dachówkę, elewację czy drzwi zewnętrzne niż byłoby to konieczne. W końcu chcemy móc cieszyć oko wyglądem naszego domku.

 

Wiele wizualizacji, jedna wizja

Nasz kandydat na dom – projekt Berlin – ma szereg wizualizacji przy różnych wersjach projektu. Wersja z garażem dwustanowiskowym – Berlin III – została ubrana przez projektanta w brązową szatę.

Elewacja frontowa.

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

Elewacja ogrodowa.

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

Nasze wyobrażenie o kolorystyce domku jest jednak inne i składa się z dwóch podstawowych elementów: miedziana dachówka i biała elewacja. Zaczęłam więc sobie wyobrażać, jak wybrany przez nas domek prezentowałby się w tych barwach.

Po jakimś czasie natknęłam się na inną wersję Berlina, która na wizualizacji jest przedstawiona właśnie w takiej tonacji, dodatkowo ozdobiona delikatną szarością, co bardzo mi się podoba. Gdy zobaczyłam tę wizualizację, pomyślałam „To jest to!”. Mężowi też się spodobało i tym sposobem powstała wizja wyglądu zewnętrznego naszego przyszłego domku:

z przodu

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

i z tyłu

blog budowlany - mojabudowa.pl

Do podobnego efektu będziemy właśnie dążyć (tylko oczywiście garaż będzie dwustanowiskowy i zadaszony).

Ciekawie będzie porównać wybudowany domek z jego wizją na obecnym etapie – zobaczyć, jak to wszystko wyjdzie i ile udało się zrealizować tak, jak myśleliśmy.

Nie mogę się doczekać:)


Wciąż na lodzie... ale co tam!

autor: little-my blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Póki co, można powiedzieć, że budujemy domek, ale na lodzie. Nadal przecież nie mamy działki. Z tysiącem myśli czekamy na podział... Trochę się martwię, jak to mam w swoim babskim zwyczaju, czy wszystko pójdzie pomyślnie, jak sobie poradzimy finansowo i czy nie będzie problemów formalnych... ODPUKAĆ!

 

Kierunek Berlin

 

Nie przeszkadza mi to jednak snuć plany. Od początku, myśląc o domku, szukaliśmy projektu z dwuspadowym dachem i garażem na dwa auta. Obowiązkowo musiał też być na dole dodatkowy pokój komputerowy. Drugi dom będzie w tych względach podobny do pierwszego.

W projekcie Berlin III z pracowni Lipińskich ujęły nas przeszklenia na całej ogrodowej ścianie domu, antresola zwiększająca optycznie przestrzeń dzienną oraz subtelne oddzielenie kuchni i jadalni od salonu. A tak to wygląda w lustrzanym odbiciu.

 

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

Nasze zmiany

 

Jak to zwykle bywa, planujemy wprowadzić parę swoich zmian do projektu.

Na parterze zmienilibyśmy tylko dwa drobiazgi:

1-      inny kształt ścianki między kuchnią a pomieszczeniem gospodarczym. Pozwoli to stworzyć w kuchni na tej ściance zabudowę z szafek od podłogi do sufitu ze sprzętem AGD.

2-      okno w garażu w kształcie wąskiego prostokąta położonego na dłuższym boku.

blog budowlany - mojabudowa.pl

 Na poddaszu nieco więcej zmian:

1-      jeden z pokoi bliźniaczych zlikwidowany na rzecz powiększenia łazienki o pralnię i zrobienia korytarzyka do pokoi nad garażem

2-      przestrzeń nad garażem zagospodarowana – 2 pokoje

3-      po jednym oknie elewacyjnym do każdego pokoju nad garażem zamiast dodatkowego okna dachowego

4-      dodatkowe okno dachowe w pokoju 2.4

blog budowlany - mojabudowa.pl

Pewnie do rozpoczęcia budowy jeszcze coś nam się zmieni, ale na razie ta wizja nam się podoba. Zobaczymy, co czas i budowanie pokaże :)


Nowy Rok, nowe plany

autor: little-my blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Nigdy nie lubiłam pisać pierwszego zdania, ale jakoś trzeba bloga budowlanego rozpocząć. Mamy Nowy Rok, a wraz z nim nowy plan – budowanie! Niniejszy blog więc zakładam, aby dokumentować powstawanie naszego gniazdka.

 

Drugie podejście

 

Rozpoczynamy zatem! Nie jest to jednak nasza pierwsza przygoda z budowaniem. Pierwszy dom z powodów "życiowych" sprzedaliśmy w stanie surowym. Widzieliśmy jednak, że na tym nie koniec i jeszcze raz spróbujemy stawić czoła wyzwaniu, jakim jest budowa. 

 

Goniąc marzenia

 

Zaczynamy więc od nowa, choć temat nie jest już nam całkiem obcy. Mamy nadzieję, że doświadczenie zdobyte podczas poprzedniej budowy pomoże nam podejmować dobre decyzje na kolejnej. Chcemy, by tym razem to był już ten jedyny – dom na całe życie…

 

Jest takie miejsce...

 

Odkryliśmy je podczas jednej z wycieczek rowerowych. Ujęło nas bliskością lasu oraz niespotykaną w stosunkowo niedużej odległości od miasta ciszą i atmosferą sielskości. Pomyślałam wtedy: "Tutaj mogłabym mieszkać". Dowiedzieliśmy się, że jeden z tamtejszych gospodarzy planuje sprzedać działkę, która obecnie jest w trakcie podziału...

 

Po pierwsze lokalizacja, po drugie lokalizacja, po trzecie... lokalizacja

 

To miejsce kreuje klimat naszego domu. Zawsze ciągnęło mnie w dziką stronę, ale wybierając miejsce do życia, myślę, że rozsądnie jest osiągnąć pewien kompromis między dzikością a cywilizacją.

Rozważając ponowną budowę,  wiedzieliśmy, że działka, na której wybudujemy nasze gniazdko będzie musiała spełnić wymagania tego kompromisu. 

Odkryte za lasem miejsce zapowiada się obiecująco:

- cisza i spokój (część wsi zlokalizowana na całkowitym uboczu, za lasem)

- bliskość lasu (teren, na którym leży działka, jest z dwóch stron otoczony lasem; 10 metrów i można zbierać grzyby:),  droga dojazdowa też wiedzie przez las, jest częściowo szutrowa, ale w przyzwoitym stanie)

- blisko do miasta, bo tylko 10km; jeździ też autobus podmiejski, choć do przystanku jest kawałek…

- dobre usytuowanie względem stron świata 

- odpowiednia powierzchnia (niemała, ale do ogarnięcia przez parę kobiecych rąk – mąż tylko doraźnie, bo nie jest typem ogrodnika;) )

- działka jest uzbrojona i w dobrej cenie,

- bez perspektywy na sąsiedztwo w postaci ruchliwej drogi lub zakładu przemysłowego.

 

Poniżej parę świeżych zdjęć działeczki. Zima, ale, o dziwo, aura dopisywała.

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Teraz jesteśmy na etapie czekania na podział działki. Procedury, jak wiadomo, trwają, więc musimy się uzbroić w cierpliwość na jakieś dwa, trzy miesiące. Oby wszystko się udało!


 
Pow. użytkowa: 222.3 m²
Pow. użytkowa: 80 m²
Pow. użytkowa: 115.59 m²
Pow. użytkowa: 117.5 m²